Szukam towarzyszki...
Witam.
Może nie jest to najlepsze miejsce na tego typu anonse, ale coraz bardziej w życiu doskwiera mi samotność. Coś, co kiedyś wydawało mi się atutem, teraz staje się koszmarem. Chciałbym poznać kobietę (i tu zaznaczam, że interesują mnie tylko kobiety), wraz z którą w moim życiu pojawiło by się przynajmniej kilka kolorów. Któa nada życiu jakiś sens. Kogoś, z kim mógłbym porozmawiać o wszystkim, wysłuchać jej, wyjść gdzieś razem, spędzić miło czas. Kogoś, dzięki komu cała ta egzystencja zacznie mieć sens.
Ale też nie chcę wywierać żadnej presji. Mogę zaoferować koleżeństwo/przyjaźń. Dlatego nie ograniczam się do konkretnej osoby ani wieku. Jeżeli cujesz podobnie jak ja, że w Twoim życiu potrzebny jest ktoś nowy, daj znać. Może wspólnie sobie pomożemy?

